W gimnazjum miałem ponad 50 letnią nauczycielkę od plastyki. mimo wieku bardzo ładnie się prezentowała, pewnego dnia na lekcji mieliśmy narysować jakąś koleżankę, wszyscy zagłosowali na najpiękniejsza

z grona rówieśniczek. Ruda, zielonooka, chudziutka w niebieskim sweterku, do tego miała niesamowite poczucie humoru, lubiła dobra muzykę, rock itd, miała już chłopaka, starszego, ale dużo osób się w niej podkochiwało. Była bardzo luźna, można było ją dotykać w różne miejsca a ona tylko się uśmiechała bo bawiło ją to, nawet rzucaliśmy w jej dekolt papierki.
No więc usiadła na środku sali, a my rysowaliśmy jej portret ogólny, od stóp do głowy, oczywiście w ubraniu. Jedną osobę rysowaliśmy 20 minut, później druga do końca lekcji. Druga to był chłopak więc zbytnio się nie przykładałem.
Ale wracając do tej dziewczyny, starałem się bardzo ładnie ja narysować, nawet pani mnie pochwaliła, a sama pozująca dziewczyna się uśmiechnęła do mnie filtrując.
Pani zażartowała że na przyszłe zajęcia zaprosimy jakąś modelkę która będzie pozować nago, wszyscy się zaśmiali, ale Karolina, bo tak na imię tej słodkiej dziewczynie, powiedziała: Na ale w sumie czemu nie, bardzo się przy tym uroczo uśmiechając.



Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
  • myszka009
    (0 - 0)
    0%
    myszka009 [26.12.14, 19:42]
    Mam się śmiać czy płakać?;()
->
Opcje pytania
Myszek - inne pytania Więcej pytań »
Sponsorowane